13 lipca 2010

Koncert Serja cz. 2

Cjąg dalszy:

Najpiękniejszy punkt wycieczki prócz samego koncertu Serja...
Proszę państwa, oto Metro Warszawskie!



A oto i gwiazda wieczoru, wspaniały człowiek dla którego poświęciłem się i przyjechałem 540 km -
Serj Tankian.

Bardzo mało zdjęć udało mi się zrobić które nadawałyby się do publikacji. No, te powyższe to chyba 2 najlepsze moje ujęcia tegoż pana.Po godzinnym występie Serj zszedł ze sceny a nasza trójka spiesznym krokiem podążyła na tramwaj linii nr 10, aby przemieścić się spod parku sowińskiego na dworzec centralny.


A o to zdjęcie schodów ruchomych prowadzących na peron 4. Bardzo miło się na nim śpiewało piosenkę 'Baby' oraz zajadało pieguskami. o 23:10 przyjechał pociąg-sauna i po 7 godzinach jazdy w niewygodnych pozycjach zawitaliśmy do swych domów.

Dankeszyn za uwagę.



1 komentarz:

Anonimowy pisze...

my też lubimy pociągi;-)
pozdrawiamy